Royal Riesling

Królewski orszak Jego Wysokości Rieslinga otwiera butelka z winnicy Rappenhoff, która to (winnica, nie butelka) od lat 70 tych jest członkiem Verband Deutscher Prädikatsweingüter (VDP), stowarzyszenia niemieckiej elity winiarskiej. Trzy czwarte ich winnic w okręgach: Alsheim, Guntersblum, Ludwigshöhe, Dienheim, Oppenheim i Nierstein obsadzone jest białymi odmianami winogron. Rappenhof koncentruje się na uprawie rieslinga.

Grafika: Euromag

Stowarzyszenie VDP to grupa najlepszych niemieckich winnic, które z zasady stosują podwyższone standardy całego procesu tworzenia wina. Nie da się przystąpić to tej organizacji ot tak. Zanim zacznie się robić wybitne wina i umieszczać na owijce zakrętki charakterystycznego orła – logo organizacji, już trzeba być producentem trunków na wysokim poziomie. Potem potrzebna jest rekomendacja członków VDP i ostatecznie gremialna zgoda wszystkich. A potem jest… jeszcze trudniej. W każdym razie jeśli przed sklepową półką będziecie mieli dwa nieznane wam wina niemieckie, wybierzcie to, którego producent umieścił na butelce logotyp stowarzyszenia.

Historia winnicy Rappenhof sięga początku XVII wieku. W 1604 roku Hieronymus Hirsch, przodek i protoplasta rodziny rozpoczął dziś już ponad 400 letnią tradycję winiarską. Nazwa posiadłości (w tłumaczeniu: Majątek „Czarne Konie”) pochodzi od czasów pradziadka obecnego właściciela, który uwielbiał jeździć po winnicach Hesji Nadreńskiej na bryczce zaprzężonej w czarne konie. Od czasów Hieronimusa Hirscha już 12 pokolenie prowadzi winnicę – teraz jest w rękach Klausa Mutha. Dzięki pokoleniowej wiedzy winiarskiej, tradycyjne wartości są zachowane, a jakość stale ulepszana.

Wino z oferty: „Lecker” Maciej Kielanowski (dostępne za moim pośrednictwem)

Co kryje wnętrze butelki Rappenhof Riesling Alte Reben 2019?

Po nalaniu do kieliszka i delikatnym zamieszaniu w nosie poczujemy melona, brzoskwinię, nuty suchej trawy i mineralność. W ustach przyjemny smak zielonych jabłek, brzoskwiń, cytrusów, lekki posmak owoców egzotycznych i wyraźną nutę mineralną. Świetna koncentracja, którą zapewniają owoce ze starych krzewów (o czym informuje etykieta). Dlatego dostajemy wino młode, ale z podbudową wielu roczników. To taki król, który czerpie z tradycji swoich przodków. Doskonale sprawdził się w towarzystwie gotowanej na parze piersi z kurczaka podanej z sosem kurkowym i ryżem, ale będzie świetny w upalne dni jako aperitif.

Stare krzewy, z których owoce posłużyły do wytworzenia tego młodego wina przywiodły mi na myśl książkę, którą niedawno czytałem. Bo pokazuje co było kiedyś i przynosi wspomnienia młodości. To „Asteroid i półkotapczan” Katarzyny Jasiołek. Mamy tam cudowną podróż w przeszłość polskiej sztuki projektowania. Sporo zdjęć archiwalnych pokazujących wybrane przedmioty projektowane i produkowane w latach powojennych, lecz także ciekawą historię wzornictwa i sylwetki twórców. Poznajemy miejsca, w których najmocniej biło serce polskiego designu tamtych czasów. Nie ukrywam, że miałem sporą frajdę, czytając o tych wszystkich PRL-owskich cudeńkach, z których wiele rozpoznałem jako artefakty widywane w dzieciństwie w domu rodzinnym lub w mieszkaniach ciotek, wujków, znajomych rodziców czy w szkolnym pokoju nauczycielskim.

Bo to zaiste dla kogoś, kto ma nie mniej niż 50 lat, wspaniała czytelnicza przygoda. Ale kiedy jedni będą przeglądać strony z rozrzewnieniem, inni, zafascynowani starymi meblami czy ceramiką, poznają historię rzeczy, które kupili niedawno na fali mody, ale niczego o ich nie wiedzą oprócz tego, że „są w cenie”.

Książkę Jasiołek czyta się jak ciekawą literaturę przygodową, coś w rodzaju „Pana Samochodzika”. Tam Zbigniew Nienacki do akcji dodawał bogate tło historyczne. Tak samo jest tutaj, ale bohaterów jest wielu – każdy projektant, wszystkie zakłady ceramiki i huty szkła. Podróż po PRL-u na tytułowym półkotapczanie jest jak lot dywanem w „Opowieściach z tysiąca i jednej nocy”– pełna wrażeń i bajkowa.

1 Comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s