Marzenia w butelce

Kiedy wino spotyka pasję, a wszystko zaczyna się w Hollywood, powstają trunki wręcz ikoniczne. Tak jest z winem z etykietą marki Jean Leon. Historia jej twórcy to gotowy scenariusz filmowy. Ceferino Carrion był Hiszpanem, który zamarzył żeby zostać restauratorem w Ameryce. Najpierw dostał się o Francji przez zieloną granicę, potem przepłynął na gapę Atlantyk. Kiedy postawił stopię w Ameryce miał już gotowy plan.

Zanim stał się znany po zmienionym nazwiskiem jako Jean Leon czekały go lata ciężkiej pracy. Najpierw woził klientów taksówką o numerze bocznym 3305 po Manhattanie (ten numer stanie się później oznacznikiem serii win). Przeniósł się do Hollywood i zatrudnił w restauracji, której właścicielem był Frank Sinatra. Ta praca pozwoliła mu poznać znane postaci show biznesu. Wspólny język znalazł szybko z Jamesem Deanem. Panowie postanowili wspólnie otworzyć restaurację. Niestety Dean zginął w wypadku samochodowym nie doczekawszy otarcia własnego biznesu. Ale „La Scala”, bo tak nazwał restaurację Jean Leon, wystartowała. Była inna niż wszystkie, dlatego tak chętnie odwiedzali ją aktorzy i celebryci.

Jean Leon przyjaźnił się z wieloma nich, a dla Marylin Monroe przygotował nawet specjalne danie „Fettuccini a’la Marylin”. To on, najpewniej jako ostatni widział aktorkę żywą, kiedy 4 sierpnia 1962 roku zawoził jej to danie na późną kolację.

Historia winnic Jeana Leona zaczyna się miej więcej w tym samym czasie. Restaurator postanawia produkować wina w swojej ojczystej Hiszpanii. Wybiera odpowiedni teren w regionie Penedes, ale nie sadzi lokalnych szczepów. Decyduje się na międzynarodowe  cabernet sauvignon, chardonnay i cabernet franc. Pierwsze wina „La Scala” debiutują na rynku w 1971 roku i o razu podbijają podniebienia gości jego restauracji. Dziesięć lat później podczas kolacji inauguracyjnej prezydentury Ronalda Regana podane zostały „La Scala” Cabernet Sauvignon i „Vinya Gigi” Chardonnay. Biały Dom ma je do dziś w piwniczce.

Co takiego jest w winie „La Scala”, że rozpala głowy amatorów caberneta? Po pierwsze produkowane jest tylko w tych latach, które gwarantują doskonałe zbiory jakościowe. Po drugie – ograniczona produkcja tylko w owoców z jednej parceli, no i po trzecie – unikalna etykieta, na której znajduje się malarskie dzieło artysty. W roku 2013 wyprodukowano tylko niewiele ponad 9 tysięcy butelek i ozdobiono je pracą Glorii Muñoz, która pokazuje krajobraz Penedès z zachodem słońca w winnicach.

La Scala 2013 – wino spędziło dwa lata w beczkach z dębu francuskiego i 3 lata w butelkach czekając na swoją premierę. Ma głęboko czerwoną barwę z ceglastą obwódką. Pachnie czerwonymi owocami – maliny, porzeczki, jagody z nutami tostowymi. W ustach pełne i krągłe, soczyście owocowe z miękkimi taninami i bardzo długim finiszem. To wino nadające się na królewskie stoły, na których gości doskonale przyrządzona polędwica wołowa w sosie pieprzowym.

Przy historii Jeana Leona i jego win przyszła mi na myśl wielka klasyczna powieść hiszpańska. Trochę na zasadzie podobieństwa, bardziej kontrastu. Domyślacie się, że chodzi o powieść Miguela de Cervantesa Saavedra „Don Kichot z La  Manchy”? Tutaj też mamy bohatera Alonso Quijano, który aby osiągnąć wyżyny kunsztu przybiera nowe nazwisko Don Kichot. Ma wielkie ideały i wzniosłe cele. Na tym właściwie kończą się podobieństwa i zaczynają różnice. Otóż przemyślny szlachcic wywiódł swoje ideały od bohaterów książek i zamarzył sobie życie jak z bajki. Nawet wiem z jakiej – z Kopciuszka. Bo przecież jego chata zamienia się w zamek, giermek do niepiśmienny wieśniak. No i Dulcynea też jest nieprawdziwa.

Dlaczego zatem połączyłem wino realizatora swoich planów i marzyciela? Bo przeciwności przyciągają się. Hollywood jest miastem marzeń i jednocześnie surowym sędzią planów każdego marzyciela. Jean Leon zrealizował je zanim zmarł, Don Kichot odszedł jedynie goniąc za marzeniami.

Wino poznałem w ramach cyklu „Degusta España!”, której patronuje Ambasada Hiszpanii.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s