Pinot z umlautem

Pinot noir, spätburgunder, pinot nero, klevner – wiele określeń, jeden szczep. 18 sierpnia obchodzimy Dzień Pinot Noir, odmiany winogron, z której tworzy się wina białe, różowe, czerwone, a także najlepsze szampany. Gdybyśmy szukali króla czerwonych odmian, to z pewnością pinot noir zwyciężyłby w tej klasyfikacji. Znacie bowiem inny, tak uniwersalny winny szczep?

Madeline Triffon, Master Sommelier mówi o pinot noir: „Ma niesamowitą, pełną strukturę i jest pełen hedonistycznej przyjemności niczym seks w kieliszku, dlatego tak trudno powiedzieć mu – nie.”

Jak przystało na arystokratę, pinot noir ma bardzo nieprzeciętny charakter. Cienka skórka, wysokie wymagania glebowe i klimatyczne, słowem – niemal kapryśmy charakter. To powoduje, że jest trudny w uprawie i wymagający podczas winifikacji. Ale, jeśli się go potraktuje jak króla, daje wina o pełnym ciele, z jedwabistą strukturą o aromatach truskawek, malin i wiśni. Delikatnie czerwone w kolorze. Smakuje w wersji lekkiej, ale nabiera głębi i charakteru po kontakcie z dębem, zwłaszcza w małych beczkach typu barrique. No i, podobnie jak riesling, doskonale oddaje charakter terroir, na którym wyrosło. Najwięcej winnic uprawiających pinot noir jest we Francji. Drugie miejsce zajmują Stany Zjednoczone, a trzecie Niemcy. Tam nazywa się go spätburgunder i jest uprawiany we wszystkich trzynastu winiarskich regionach. W dziesięciu uznawany jest za odmianę klasyczną geograficznie.

Grona pinot noir

W Niemczech pinot noir pojawi się dzięki miłości. Według legendy Karol Gruby sprowadził tę odmianę w roku 884 nad Jezioro Bodeńskie dla swojej przyszłej małżonki. W XIII wieku posadzono spätburgundera w regionie Rheingau. W XVI wieku przypuszczalnie pojawił się w Palatynacie. W XVIII wieku zasadzono pierwsze krzewy nad rzeką Ahr. O rewolucji w ilości upraw tej odmiany można mówić gdy areał wzrósł gwałtownie 150 lat temu wraz ze zwiększeniem produkcji wina musującego. Natomiast od 1964 do 2015 roku uprawa tego szczepu wzrosła w całych Niemczech dziesięciokrotnie.

Spätburgunder z Niemiec smakuje inaczej niż pinot noir z Francji. Szczep potrafi doskonale „wyssać” z gleby i „wchłonąć” z powietrza typowe cechy regionu. Dlatego doskonałym pomysłem degustacyjnym jest porównywanie win z tego szczepu z różnych stron świata. No i nie zapominajmy, że taki degustacyjny wieczór powinien zwierać wina wszystkich trzech kolorów i dwóch rodzajów – spokojne i musujące.

Przedstawicielem niemieckiej sztuki winiarskiej może być butelka spätburgundera z Hesji Nadreńskiej z winnicy Rappenchof. Wytrawny spätburgunder z roku 2015 to subtelnie miękkie wino, które było krótko starzone w barrique. Przynosi aromaty bardzo dojrzalej truskawki, jagód i fiołków. W ustach wygładzone taniny, a finisz delikatnie pikantny. Wino pozostawia na podniebieniu posmak czekolady i kawy. Kwasowość na doskonałym poziomie, a alkohol optymalny. Wszystko zbalansowane. Aby uwolnić wszystkie walory należy to wino zdekantować lub otworzyć godzinę przed podaniem. Nie należy zapominać o delikatnym schłodzeniu, zwłaszcza w upalne dni, gdy „temperatura pokojowa” oscyluje w okolicach 25 st. C.

Jeśli chcesz sprawdzić jak smakuje to wino, skontaktuj się ze mną.

To wino można łączyć z pieczonym, dobrze doprawionym czerwonym mięsem i gulaszem z dziczyzny. Doskonale będzie pasował do wędzonego łososia i steku z tuńczyka. Wegetarianie znają w nim kompana palety serów.

Pieczeń do spätburgundera

Według mnie ta butelka spätburgundera z winnicy Rappenhof doskonale sprawdzi się podczas lektury książki „SPQR. Historia starożytnego Rzymu” Mary Beard. Autorka jest profesorem filologii klasycznej w Newnham College w Cambridge i redaktorką działu klasycznego w tygodniku „The Times Literary Supplement”. Na prawie 600 stronach opisuje proces, który z niewielkiej wioski w centrum Włoch uczynił stolicę imperium mającego swoje terytoria na trzech kontynentach. Charakteryzuje znane postaci i zwykłych Rzymian. Wyjaśnia zawiłości polityki społecznej i ukazuje dokonania kultury rzymskiej. A także, i to wydaje się najciekawsze, pokazuje jak starożytny Rzym wpłynął na dzisiejsze postawy ludzi wobec demokracji, religii, migracji i niewolnictwa, dziś określanego jako wyzysk społeczny. Przekonamy się jak starożytny Rzym wciąż wpływa na nasze postrzeganie świata.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s