W Badenii robią swoje

Drugi odcinek cyklu „Jesienne książki i niemieckie wina” to ponowne spotkanie z winem z winnicy Zimmerlin. Wspominałem już o nim bowiem w tekście poświęconym kucharskiemu spotkaniu jakie zorganizował niedawno Niemiecki Instytut Wina. Wtedy ten spätburgunder towarzyszył plastrom wołowiny z marynowanym burakiem, truskawką, szalotkami z bazyliowym majonezem. Tym razem zaproponuję Wam ciekawą książkę, która dopełni przyjemności z degustacji.

Weingut Zimmerlin 2016 Spätburgunder trocken Edition to wino z 89 punktami przyznanymi przez „Meiningers Rotweinpreis”, czyli trunek uznany i doceniony. Winnica Zimmerlin postawiła sobie za cel tworzenie wyrazistych, indywidualnych win o wyraźnie wyczuwalnych owocach, strukturze i elegancji.

Rudolf Zimmerlin zapewnia: „Aby ciągle osiągać ten cel, powstrzymujemy się od wszelkich niepotrzebnych interwencji, które stresują i alienują wino. Chcemy produkować jakościowe wina bezpośrednio w winnicy. Preferujemy wolne fermentowanie, często z naturalnymi drożdżami w małych pojemnikach, a także celowe ograniczenie wydajności na hektar. Koncentrujemy się na naszych winach burgundzkich, których pierwszorzędną jakość nie tylko chcemy zachować, ale stale ją doskonalimy.”

Jak to wygląd w praktyce? Przestrzega się tutaj surowych kryteriów uprawy i zbioru, bo jakość wina zaczyna się na… winorośli. W pełni dojrzałe winogrona są selekcjonowane już podczas zbioru. Fermentacja wina jest powolna, przebiega w niskiej temperaturze. Potem następuje długi odpoczynek na osadzie gwarantujący doskonałą jakość win.

Siedmiohektarowa winnica leży u podnóża Kaiserstuhl – niewielkiego łańcucha górskiego na równinie Górnego Renu. Teren ukształtowały aktywne wulkany przed tysiącami lat. Znajduje się tutaj bogactwo flory i fauny, występuje ponad 30 gatunków storczyków. Skały wulkaniczne, żyzna gleba lessowa i prawie śródziemnomorski klimat tworzą najlepsze warunki dla uprawy burgundzkich odmian winorośli. Kaiserstuhl to także jeden z największych i najbardziej nasłonecznionych regionów winiarskich w Niemczech. Około 85% powierzchni zajmują lessy a tam, gdzie jest less, winorośl ma warunki idealne.

A jaki jest Spätburgunder 2016 od Zimmerlinga? To wino bardzo ciekawe. Ma beztrosko owocowy charakter z dominantą wiśni i truskawek, przez które przebija się malina. Uwodzicielsko aksamitne z okrągłymi taninami i harmonijną owocowością. Kwasowość udelikatniona odrobiną cukru resztkowego. Wszystko ułożone i dopieszczone. Widać dobrą rękę winiarzy i doskonały efekt starań i wysiłków. Winiarze robią swoje jak najlepiej potrafią. A wynik jest efektowny.

Zastanawiam się, co dziś znaczy „róbmy swoje”. Na to postanowienie można odpowiedzieć w imieniu jakiejś grupy. Odpowiedzi muszą być bardziej zindywidualizowane. Każdy sam musi się zastanowić, co ma w życiu do zrobienia, co do powiedzenia, a czemu chce zaprzeczyć. Jest we mnie zgoda, by różni ludzie rozumieli moje sformułowanie na własny użytek.

To cytat z książki o Wojciechu Młynarskim, genialnym polskim autorze tekstów. Właściwie należałoby powiedzieć o nim – poeta codzienności. Styl Młynarskiego jest niepodrabialny. Jego wiersze, które znamy głównie jako piosenki, to nie zwykłe rymowane teksty, ale felietony z zawsze aktualną puentą. To doskonałe teksty kabaretowe – mam tu na myśli utwory grane na scenie kabaretów sprzed likwidacji cenzury, czyli takich, które wymagały od odbiorców czujności, żeby udało się wychwycić niuanse i ukryte znaczenia. Bo tylko wtedy puenta jest czytelna. Żeby to zrozumieć właściwie, trzeba było mieć choć garstkę polskiej inteligencji. Celowo unarodowiłem inteligencję, bo uważam, że wiele utworów najpełniej rozumieją tylko Polacy.

Książka „Wojciech Młynarski. Rozmowy” zbiera w jednym miejscu wiele wypowiedzi artysty na swój temat. Jedne są opowieściami o kulisach działalności oficjalnej, inne odsłaniają nieco intymności. To coś w rodzaju kompendium wiedzy o twórcy z przeogromną liczbą zdjęć (również prywatnych), reprodukcji plakatów i drukowanych pamiątek z jego programów. Ich mnogość sprawia, że podróż przez życie Młynarskiego jest kolorowa i sentymentalna.

Teksty Młynarskiego mają głębię, tak jak opisywany badeński pinot. Zatem ich połączenie może przynieść podwójną przyjemność z degustacji. Znajdźcie jeszcze rozpalony kominek, wygodny fotel, a zapadniecie się w rozkosz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s