Wyznaję i Salmos

To była pierwsza książka Jaume Cabre jaką przeczytałem. I uważam ją za najlepszą pośród tych, które ukazały się w języku polskim. Może dlatego, że jest tak silnie humanistyczna, jak kategoryczna w kwestii formy jest Hanna Krall. Ta książka wymaga wina subtelnie zdecydowanego i zbudowanego trwale jak piramidy.

 Humaniści znajdą w tej książce całe pokłady oszałamiającego kulturowego absyntu. Autor zbudował wielką powieść z kawałków drobnych jak pudełka zapałek. I zrobił to tak, że od pierwszego rozdziału wiedziałem, że muszę zajrzeć do każdej przegródki. Nie, to nie oznaczało to samo co – przeczytać do ostatniej strony. Tu chodziło o coś więcej. Bo nie wszystkie szufladki dały się otworzyć całkowicie, nie ze wszystkich mogłem wyjąć zawartość i przyjrzeć się w pełnym świetle. Do wielu musiałem przenikać czystym umysłem żeby odczytać, co jest w środku. Bo oczy nie widziały nic.

wyznaje

Brałem do ręki książkę z półki, a ona wciągała mnie na półkę. Zmniejszała mnie do rozmiaru myszki i kazała odnaleźć wyjście z norki. Warunek powodzenia był jeden – musiałem przejść przez wszystkie szuflady. A przez każdą inaczej.

Głównym bohaterem powieści jest Adrian Ardévol, humanista z krwi i kości. Żyje pośród literatury i muzyki. Jest na kartach chyba wszystko, co spotkać może człowieka – okrucieństwo i wielka miłość, ale żaden to romans. To skrupulatnie zbudowana powieść o pasji. Rozciągnięta w czasie, splatająca mnóstwo wątków. Do lektury tej książki potrzebne jest skupienie, uwaga, spora wrażliwość i (jednak) nieco oczytania. Ale, wierzcie mi, warto jej poświęcić kilka wieczorów. Po jej przeczytaniu trudno będzie uspokoić przyspieszone bicie serca.

Przy tej książce musiała stanąć butelka niezwyczajna. Zdecydowałem, że do monumentalnej książki wielkiego katalońskiego pisarza powinienem wybrać trunek z jego regionu. W Katalonii koronę lidera dzierży rodzina Torres. Tam powstają wina, które podbijają podniebienia konsumentów od 1870 roku. Stamtąd pochodzi wino „Salmos”, które łączy w sobie zalety trzech szczepów: Cariñena, Garnacha Tinta i Syrah. Trunek ma cechy książki J. Cabre – jest niezwykle złożony.

salmostorres2

Tajemnica zaczyna się kiedy nalejecie je do kieliszka – ciemnowiśniowa barwa nie ma żadnych prześwitów, nie widać świata poza nią. W nosie gorący aromat dżemu truskawkowego z odrobiną lukrecji. Smak przynosi dziedzictwo winogron Syrah – pikantne taniny i złożone przyprawy korzenne z dominującym pieprzem (który podbiły jeszcze grona Garnachy). Piłem, czytałem i te wszystkie cienie krążące po kartkach w długich czarnych pelerynach, powoli odkrywały swoje twarze.

I tak, jak odłożenie książki „Wyznaję” nie kończy gonitwy myśli o niej, tak „Salmos” ma długi i satysfakcjonujący finisz, który podkreśliła beczka z francuskiego dębu, gdzie wino dojrzewało. Możecie być pewni, że to wino i ta książka to duet stworzony dla siebie. Stwórzcie z nimi perfekcyjne trio.

Wino można kupić w sklepie Bachus.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s