Białe szaleństwo

Po raz trzeci spotykamy się z winami wybranymi przez hiszpańską Master of Wine Almudenę Albercę, która w ramach akcji Degusta Espana opowiadała o winiarskich tradycjach swojej ojczyzny. Tym razem opiszę trzy białe wina, ale będzie to wędrówka od naturalnej wytrawności po niezwykłą słodycz. Od bąbelków po piramidę cukru. Ale wszystko cudownie zbalansowane.

Na początek wędrujemy do Katalonii, gdzie powstają najsłynniejsze musujące wina Hiszpanii. Pomyśleliście o cavie, prawda? Tymczasem pierwszym bohaterem jest corpinnat, nowa szumiąca jakość w butelce. Do powstania corpinnatu doszło na skutek nieudanych wielomiesięcznych negocjacji pomiędzy dziewięcioma producentami cavy, a Radą Regulacyjną Cava. Skutkiem tego była „rebelia” i decyzja o ich rezygnacji z nazwy i butelkowania wina Cava pod nową, zorientowaną na jakość marką o nazwie Corpinnat. Pomyślicie – jak dziewięciu producentów może zagrozić stabilności apelacji D.O. Cava? Faktycznie produkowali łącznie tylko 1% wszystkich cav, ale za to aż 30% tych z oznaczeniem „Grand Reserva” i 6% z najwyższej półki klasyfikacji – „Parajes Calificados”.

Jednym z „rebeliantów”: był Torelló i to właśnie jego Brut Nature Corpinnat 2014 degustowałem. Wino wyprodukowano z tradycyjnych dla hiszpańskich musiaków szczepów, czyli macabeo, parellada i xarel-lo. Wino dojrzewało w butelce na drożdżowym osadzie aż 50 miesięcy. Producent, aby dodać mu lepszej struktury przeprowadzał regularnie proces poingnettage’u, czyli wzburzaniu osadu w butelce. Dodaje to trunkowi więcej aromatycznych nut drożdżowych. Dało efekt fenomenalny, bo ten corpinnat aż bucha zapachem spieczonej skórki chleba, brioszki i kruszonki. Pachnie też owocowo – pieczonym jabłkiem i cynamonem. Ma wyraźną kwasowość i grapefruitowy finisz, dzięki czemu jest niezwykle orzeźwiający. To wino na specjalne okazje i raczej do wypicia solo na dobry początek wieczoru lub… na dzień dobry.

Drugie wino to Katxiña Txakoli 2019. Pochodzi z Kraju Basków i zostało zrobione z rodzimego szczepu hondarrabi zuri. Uwielbiam poznawać wina z nieznanych mi dotąd odmian. Hondarrabi zuri ma małe, zwarte grona z małymi złocistymi jagodami. Wytwarza się z niego nieskomplikowane wina o bladożółtym kolorze i niskim pozimie alkoholu.

Katxiña jest delikatnie musująca i stanowi doskonały wybór na ciepły dzień. Teraz, jesienią na pewno przypomni letnie wakacje i beztroski urlop. Pachnie cytrynową skórką z limonkowym wykończeniem. Poczujecie też jabłka zielonych odmian z nutą mineralną. W ustach delikatna perlistość i słonawa mineralność czyni to wino niespotykanie orzeźwiającym.

Asia do tego wina przygotowała smażonego sandacza z pomidorkami koktailowymi z kroplą sosu balcamico.

A po obiedzie zawsze przychodzi pora na deser. A jeśli deser ma być słodki i godny podziwu, to porzućcie myśli o tortach i bezach. Skierujcie swoją uwagę na Andaluzję, bo tam jest region Montilla-Moriles słynący ze słodkich wzmacnianych win. I jeszcze z odmiany winogron Pedro Ximenes, symbolu słodyczy i rozkoszy. Połudunie Hiszpanii sprzyja mu po wieloma względami. Wysokie temperatury latem pomagają rozwojowi winogron, a żaden z winiarzy uprawiających PX nie martwi się tym, że w związku z tym zbierze owoce wypełnione słodkim miąższem. O to właśnie chodzi!

Alvear Pedro Ximénez 1927 ma właśnieniezwykłą zawartość cukru, sięgającą 405 gramów na litr. To niemal syrop, którego nie balansuje niska kwasowość. To zadanie wykonuje podwyższony do 16 procent alkohol. Ale nie oszukujmy się, winogrona PX nie rosną aby nadać winu kwasowości, ale właśnie niemal ekstremalnej słodyczy. Mamy zatem gęsty trunek o zapachu i smaku prażonego karmelu, czekolady, kakao i orzechów z nutami suszonych owoców figi i rodzynek.

Deser królów. Nie trzeba nic więcej niż kieliszek Alvear Pedro Ximénez 1927 żeby poczuć jak kończy się obiad na prawdziwym dworze. A potem, wieczorem przypomnieć sobie ten smak przy zachodzącym za oknem słońcu i strzelającym ogniu w kominku.

Sporo dziś pisałem o winach, które dość mocno wpisują się w hiszpańską tradycję. Wydaje się zatem, że książka pasująca o nich powinna pochodzić z kanonu literatury iberyjskiej. Dlatego zachęcam do sięgnięcia po dorobek Federico Garcíi Lorci. To najbardziej znany w Polsce hiszpański autor. Wszystkie jego utwory dramatyczne zostały przetłumaczone na język polski, a jego dramaty często goszczą na scenach teatrów. To najpewniej nie przytrafiło się dotąd żadnemu innemu autorowi hiszpańskiemu. Jego popularność w Polsce miało z pewnością podłoże ideologiczne, choć przypisywano mu aktywność na polu polityki raczej nad miarę. Wydawnictwo Zeszytów Literackich wydało „Piosenkę o chłopcu o siedmiu sercach” najobszerniejszy wybór jego wierszy w języku polskim. Przy opisanych winach poezja sprawdzi się wyśmienicie.

Wino poznałem w ramach cyklu „Degusta España!”, której patronuje Ambasada Hiszpanii. Tematyczną degustację poprowadziła z samej Hiszpanii Almudena Alberca MW.

Dziękuję organizatorowi za butelki do degustacji.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s