Precyzyjne włoskie Bordeaux

W winiarstwie położenie geograficzne winnicy ma kolosalne znaczenie. Winorośl potrzebuje odpowiedniej ilości światła i ciepła żeby wydać najlepsze owoce, które posłużą do produkcji wina. Nie trudno zauważyć, że najlepsze cabernety i merloty udają się w Bordeaux. Ale na tej samej szerokości geograficznej leży przecież także Wenecja Euganejska.

Każdy winiarski kraj ma swoje „słynne” szczepy – odmiany, które dają ikoniczne wręcz wina. Argentyna ma malbeca, Chile ma carmenere, a Włochy, na przykład sangiovese. Ale Włosi uprawiają także typowe bordoskie szczepy – cabernet sauvignon, merlot, cabernet franc. Warto oderwać się od wielkich barolo, amarone czy wypieszczonych chianti i poszukać… włoskich Bordeaux. „Due Santi” to wino – wizytówka włoskiej winnicy o tej nazwie. Właściciele –Vignieto Due Santi – Stefano i Adriano postanowili wykorzystać położenie winnicy tożsame z szerokością geograficzną najsłynniejszego francuskiego regionu i posadzili klasyczne bordoskie szczepy. Położenie to oczywiście nie wszystko, co decyduje o jakości wina. Gdy mówi się o terroir, to zawsze wymienia się wśród czynników ją tworzących, odpowiednie gleby. Na północy Włoch klimat i podłoże zawsze sprzyjały winiarzom. Jeśli do tego dołożyć pasję i zaangażowanie przy całym procesie produkcji, to na końcu będzie można poczuć przyjemność z degustowania.

Nie ma lepszej metody na sukces w winogrodnictwie jak pokora i skromność. Już po pierwszej minucie spotkania ze Stefano Zontą wiadomo, że ma obie te cechy. Czuje też wielką miłość do wina, ma szacunek do ziemi i oto niemal cała recepta na sukces. Ostatnim elementem jest ciężka praca, a tej Stefano i jego kuzyn Adriano nigdy się nie bali. Stefano Zonti podczas targów wina „Vinitaly” poczęstował swoim winem „Duo Santi” krytyków winiarskich i od jednego z nich usłyszał: „A więc wreszcie znalazłem prawdziwie włoskie Bordeaux!”.

Vigneto Due Santi to rodzinna winnica założona w latach 60 tych XX wieku. W jej skład wchodzi kilka parceli o łącznej powierzchni niespełna 30 hektarów położonych na tej samej szerokości geograficznej co francuskie Bordeaux. Stąd też decyzja o uprawie klasycznych bordoskich szczepów czyli cabernet sauvignon, merlot i cabernet franc, które na tutejszej ziemi zyskują dodatkowo włoski charakter i temperament. Winiarze wyznają zasadę, że uprawiając winorośl należy przede wszystkim zaufać naturze, jak najmniej w nią ingerować i tylko mądrze wspierać w jej własnym rozwoju. Wszystkie winogrona zbiera się ręcznie i selekcjonuje, używa tylko dzikich drożdży, a cały proces winifikacji przebiega w sposób organiczny i z poszanowaniem środowiska. Takie podejście skutkuje regularnym przyznawaniem im nagród przyznawanych przez Ruch Slow Food/Wine oraz prestiżowe przewodniki „Gambero Rosso Vini d’Italia” oraz „L’Espresso Vini d’Italia”.

Wulkaniczne wzgórza i wapienne zbocza sprzyjają uprawie winorośli i dają mu dodatkowe atuty. Zaraz po ręcznym zbiorze owoce trafiają do stalowych kadzi, gdzie następuje maceracja i fermentacja. Potem wino trafia do nowych dębowych beczek gdzie spędza od 15 do 18 miesięcy. Tam też następuje fermentacja malolaktyczna nadająca winu aksamitnej struktury. Ma piękny, ciemno czerwony kolor, wyjątkowo intensywny aromat mocno dojrzałych owoców leśnych i przypraw i mięty. W smaku niezwykle eleganckie, balsamiczne, dobrze zbudowane, z długim jedwabistym finiszem.

Wino z oferty Republiki Wina.

Wino z francuskich szczepów, produkowane we Włoszech, więc książka do niej powinna być z… Japonii. Ale nie chodzi o kontrast, ale o wręcz pedantyczną precyzję z jaką podchodzi się do pracy.

Polecam do niego książkę „Struktura iki” autorstwa Shūzō Kuki. W żadnym języku nie znajdziemy odpowiednika pojęcia „iki”– unikalnej kategorii estetycznej. Etymologia tłumaczy tę nazwę jako „wyłuskane ziarno ryżu”, wskazując na coś wyjątkowego, bez zbędnych dodatków.

Chociaż do opisu „Struktury iki” należałoby używać określeń: „traktat”, „rozprawa”, to jest ona tekstem napisanym językiem nieakademickim. Jednocześnie spełnia przy tym warunki naukowości. To wielka zaleta książki, która ma przecież w założeniu wyjaśniać i tłumaczyć, a nie gmatwać i epatować masą odniesień filozoficznych. Tak się jednak składa, że Shūzō Kuki znalazł sposób, żeby jasno oświetlić tę skomplikowaną kwestię, tak żeby subtelność „iki” dostrzegł czytelnik z Zachodu.

Więcej o książce znajdziecie klikając obrazek.

2 Comments

  1. Cześć,

    czy mógłbym prosić o wyjaśnienie znaczenia terminu „precyzyjne” w odniesieniu do wina? Kompletnie nie rozumiem o co chodzi.
    Czy to tylko taki kwiecisty język( czyli to w zasadzie nei ma znaczenia) czy też za tym określeniem kryje się „precyzyjna” definicja.
    Sam nie wiem czy wina ktróe do tej pory były precyzyjne czy nie, więc może przyda mi się to na przyszłość 😉
    Pozdro

    Polubienie

    1. Na blogu zawsze zestawiam wina i książki. Znajduję do nich wspólny klucz (co jest oczywiście kwestią indywidualną i umowną). Tutaj znalazłem w pracy winiarzy i pisarza cechę, która pasuje do nich. To właśnie precyzja. Dbałość o szczegóły, pewne dopieszczenie „produktu”. Literatura wymaga precyzji, a winiarstwo tym bardziej. A jeśli chce się odtworzyć podobieństwo stylu wina z jednego regionu w innym, potrzeba sporo precyzji. Tym bardziej, gdy jednocześnie mamy zamiar niego je jednak odróżnić. Zrobić podobne, ale nieco inne – przyzna pan, że tutaj trzeba być dokładnym. Pozdrawiam. 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s