50 łyków Grey’a lub 40 liźnięć Jaggera

To będzie wpis nieco walentynkowy, bo na końcu pojawi się wino, które najpewniej pobije rekordy sprzedaży właśnie 14 lutego. Jeśli się pospieszycie, to być może zdążycie je kupić i wypić ze swoją ukochaną 14 lutego, bo butelki dostępne są tylko w USA. Ale zaczniemy od mocnego rockowego uderzenia zamkniętego korkiem.

Od czasu do czasu pojawiają się na rynku ciekawostki winiarskie. Producenci, oprócz tego, że komponują smaki i aromaty, starają się zaskoczyć klientów ciekawą etykietą lub nazwą. Znany winiarz Jonathan Maltus nazwał swoją kalifornijską winnicę „Koniec świata”, a niektórym winom nadaje nazwy będące tytułami popularnych piosenek.

 . 

USA ma chyba szczęście do takich nietypowych pomysłów, bo właśnie tam produkowane są wina, o których chcę opowiedzieć. Pierwszy przykład marketingowego podejścia do tematu sprzedaży win to firma „Wines That Rock”, która zapewnia, że sprzedaje „oficjalne rock’n’rollowe wina”. Została założona w 2008 roku i za cel stawia sobie dostarczanie win światowej jakości ze światowej klasy markami. Elementem łączącym ma być aspekt emocjonalny.

W ich portfolio znajdziemy wino „Synchronicity. The Police 2013” (kupaż 85% Grenache i 15% Syrah), które przed wlaniem do butelek spędziło 24 miesiące w dębowej beczce. Ma 14,5% alkoholu, owocowe, nieco różane aromaty oraz smak dojrzałych truskawek, żurawin i goździków. Pijąc można więc nucić: „With one breath, with one flow—you will know—Synchronicity.”

 

 

 

winomuzyka_nDrugie wino to „Rolling Stones Forty Licks Merlot 2014.” 20% wina starzono przez 18 miesięcy w nowych dębowych beczkach. Trzecia propozycja to „Grateful Dead Steal Your Face (kupaż 85% Syrah i 15% Petite Syrah). Jedna piąta wina spędziła dwa lata w dębie. Wyczujemy w nim aromaty boczku, oliwek i ziemi, w ustach – dżem śliwkowy i przyprawy korzenne. Jedynym białym reprezentantem jest „Woodstock Chardonnay 2015” fermentowane i starzone w stalowych kadziach. Ma 13,5% alkoholu.

Wina powstają w apelacji Mendocino County, a pojedyncza butelka z oferty „Wines That Rock” kosztuje niecałe 17 dolarów.

W sklepach internetowych znajdziecie także wina z marką grup: „KISS”, „Motorhead” i „ZZ Top”.

 .

 Podobny klucz marketingowy przyjął winiarz E.L. James. Stworzył wino, które nazwał „Pięćdziesiąt twarzy Grey’a”. Pisze o nim tak: „Odzwierciedla zmysłowość przenikającą każde spotkanie Anastazji z Krystianem. Zawsze miałem słabość do dobrego wina, więc pomagając w komponowaniu tych specjalnych mieszanek czułem, że tworzymy naturalne przedłużenie trylogii Grey’a.”

 50twarzyGiftBox112

 

Białe “Fifty Shades of Grey Wine White Silk” to zapowiadający się ciekawie kupaż Gewürztraminera i Sauvignon Blanc, który fermentował i dojrzewał w stalowych kadziach. Co w nim znajdziemy? Aromaty kwiatowe i liczi, miodu i gruszki oraz smak grejpfruta, akcenty mineralne z gruszką i lekkim odcieniem toffi.

Czerwone „Fifty Shades of Grey Wine Red Satin” to mieszanka Petite Syrah i Syrah starzona częściowo w nowych I starych beczkach z francuskiego dębu. W nosie aromaty czarnej wiśni i kakao, w ustach wyczuwalny kremowy karmel i wanilia, skóry i przyprawy.

Czerwone zdobyło 90 punktów u Jamesa Sucklinga, a białe złoto na „Riverside Int’l Wine Competition 2015”. Butelka Grey’a kosztuje około 18 dolarów. E.L. James zachęca do spróbowania, bo ma nadzieję, że wszyscy trzymając kieliszek tego wina poczują romans i pasję.”

Czy doczekamy się w Polsce specjalnych edycji win poświęconych naszym bohaterom literackim lub muzycznym? Pilibyście białą „Lalkę” lub „Florystkę”? Albo czerwonego „Perfecta” czy „Republikę”?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s